Wierzę w swoje geny. w dbanie o własne interesy, rygorystyczne rutynowe ćwiczenia, negocjacje oraz chęć dostosowania się do każdych warunków * * * Ale gdy sytuacja tego wymaga lub gdy mam ochotę: nakładam wodnisty i rozjaśniający podkład na twarz, aby ukryć swoja z lekka azjatycką karnację * * * Nosze rozjaśniające soczewki kontaktowe, perfekcyjnie dobieram specyficzne kosmetyki, by nie wyglądały na przyklejone, ale stanowiły cześć mnie * * * Tak ze mógłbyś się odbić od mojej twarzy, w mojej skórze , moich ustach, włosach , paznokciach * * * I być może przez dłuższy czas cieszyć się moja nową, świeżą gazą, moim dotykiem, spojrzeniem * * * Zależnie od własnej powierzchowności jesteś skłonny nawet mięć poczucie, ze nasze życia mogłyby stać się kompatybilne * * * Ale tym razem nie jestem prawdziwa ja - tylko moja kopia - taki rodzaj abstrakcji, perfekcyjnie dostosowanej do otaczającej rzeczywistości * * * Mnie po prostu tam nie ma - żadnej wiedzy nie można wysnuć z moich znaków, słów i gestów * * * pomimo tego i tak wszyscy właśnie wtedy traktują mnie jeszcze poważniej niz zwykle i tym samym poważniej niz siebie samych. chcą żebym bawiła się ich rzeczywistością. ale to jest bardzo rozluzniajace patrzeć na świat pozornymi zmysłami rośliny czując się uwolniona od myślenia i decydowania.
Blog > Komentarze do wpisu
kanal cinemax i jeszcze jakis niemiecki dramat psychologiczny

Byłam we Wrocławiu więc chciałam poogladać również sobie trochę polskiej telewizji...albo telewizji po Polsku i akurat wyszło, że chciałam: Cinemax. On nie jest polskim kanałem ale miałam go  Polsce i nadawał po Polsku,, No i usiadłam żeby obejrzeć  niemiecki dramat psychologiczny o platonicznej  milości lesbijskiej: umysłowo opóźnionej w  rozwoju nastoletniej sieroty wobec jakiejs dwudziestoletniej kloszardziary kleptomanki..
Kloszardziara bywała lesbijką tylko przy okazji.. lub na chwilę, natomiast dla tej  nastoletniej opóznionej umysłowo w rozwoju sieroty lesbijskośc miała  być nawet dość głebokim uczuciem.. Tyle mniej więcej zrozumiałam z opisu,.
 Więc usiadłam, żeby oglądnąć ten film od połowy.  Nimieckie dramaty psychologiczne.. myslę , że trzeba zawsze oglądać od połowy.. żeby sobie za dużo nie zaszkodzić..  I nawet przygotowałam się dośc emocjonalnie i moralnie, że będe zaraz taki dramat ogladała,,..  Wypiłam pól kartonu soku wiśniowego i włączyłam telewizor, będac cały czas tak samo emocjalnie przygotowana do tego co mnie spotka..

Ale jeżeli oni się mylą i maja jakieś swoje pomyłki w programie telewizyjnym.. ..że im się zdrzają  ..
 Jeżeli oni się mylą ,..mogli by sie chociaż mylić jakoś bardziej subtelnie.. i dać coś w podobnym stylu lub  coś względnie neutralnego wobec tego co zamierzali..

A oni zamiast niemieckiego dramatu psychologicznego o opóźnionej umysłwo i osieroconej lesbijce .. puscili w tym czasie jakiś amerykański film i na przykład  przez chwilę oglądałam scene: jak dwóch amerykańskich grubasów chichotoło na trawniku i być może grało w baseball'a. Trawa na tym filmie  była zbyt jasno zielona i ujecia kamerą jakies w ogóle za mało statyczne jak na niemieckie dramaty psychologiczne.. juz jakiekolwiek.. ,    Ale dopiero potem zobaczyłam ze to był całkiem inny tytuł filmu..  I tak trochę patrząc na tych tarzających się po trawie amerykańskich grubasów,,. stwierdziłam, że  lesbijki z niemieckiego dramatu psychologicznego raczej  żyją i chyba nawet  mają się całkiem  dobrze... Chociaż wspomnianego drmatu jeszcze nie obejrzałam do tej pory.

piątek, 02 czerwca 2006, linoczka
Komentarze
Gość: , 87.192.62.16*
2006/06/20 23:42:19
Linoczka,

to ja Twoj kot, czytam, czytam czytam. I czekam na slowo od Ciebie... A ten sok, to na pewno byl wisniowy?

pozdrawiam
The cat
stat4u